Hostele to zamierzchłe czasy?

07.06.10

Na ślub w czerwcu mojego przyjaciela zjeżdża się cała jego familia z USA – łącznie około tuzina osób, z którymi pan młody nie widział się przez ostatnie 24 miesiące. Ceremonia w kościele i wesele toczyć się będą we Wrocławiu, a rodzina pana młodego przyjeżdżają tam już tydzień wcześniej aby pozwiedzać miasto oraz nadrobić zaległości rodzinne. Mój przyjaciel przyszedł do mnie już wcześniej abym pomógł znaleźć mu ciekawy nocleg w mieście, w wysokim standardzie, w pobliżu centrum miasta.
Pomysł zameldowania dwunastoosobowej grupy w hotelu w Rynku byłoby z pewnością szaleństwem. Ceny są nie z tej ziemi, pokoje dość małe i nie ma absolutnie żadnej szansy aby zaoszczędzić chociażby na posiłkach – w pokoju jesteśmy w stanie sobie najwyżej przygotować herbatę. Na jedzenie w hotelowej restauracji wydamy połowę sumy za noc, a na dodatek jeśli mielibyśmy ochotę spędzić czas w jednym pokoju z pozostałymi członkami rodziny w hotelowym pokoju się nie pomieścimy. Dlatego poleciłem apartamenty we Wrocławiu.
Jest ich całkiem dużo, a będzie coraz więcej. Są o wiele przystępniejsze cenowo, proponują często lepszy standard a nawet lepszą lokalizację. Za mieszkanie 50 metrowe w samym środku miasta wydamy około 250 złotych i jest w stanie w nim przenocować dużo więcej osób niż dwie. Do tego mamy do dyspozycji sprzęt AGD a osoba wynajmująca często proponuje także usługi hotelowe – jak sprzątanie. Pokoje we Wrocławiu także są pomysłem niegłupim, lecz raczej dla młodzieży a nie wieloosobowej rodziny która chce mieć nieco luksusu. Starczy zatem, że odkryjemy 3 apartamenty w tej samej okolicy, gdzie zamieszkają po 4 osoby i kłopot mamy z głowy.
Noclegi we Wrocławiu, od kiedy w ofercie miasta ukazało się bardzo wiele apartamentów do wynajęcia, stały się bardzo atrakcyjne. Branża hotelarska będzie zmuszona trochę spuścić z cen, jeśli będzie chciała dotrzymać kroku prywatnym firmom podnajmującym apartamenty.

Tagi: , , ,