Szamani na trybunach
07.06.10
Znacie przykłady rzeczy czy zjawisk, o których wszyscy wiedzą, ale o których nikt nie chce wspominać lub też, do których po prostu nie chce się przyznać? W zakulisowych rozmowach przytłaczająca większość polskich zawodników grających w Tauron Basket Lidze przyznaje się do korzystania ze wsparcia nie tyle psychologów co… bioenergoterapeutów, nazywanych potocznie „szamanami”. Przyznaje się, ale oficjalnego stosunku nie wyprosisz od nich pod żadnym pozorem. Po co zatem te podchody? Dlatego, gdyż w Polsce ciągle panuje stereotyp, że ci wyposażeni w tajemnicze moce byli normalnymi szarlatanami chcącymi swych interesantów najzwyklej w świecie oszukać.
Co innego w państwach Trzeciego Świata. Tych, którzy zjawią się na najbliższych mistrzostwach świata w RPA niech nie zdziwi na trybunach widok autentycznych szamanów. Takich z krwi i kości, co to nie tylko słonie kły będą mieli powieszone na szyi, ale także pomalowane twarze, a nawet całe ciała. Futbol na Czarnym Lądzie bez „magów” będących na koronie areny, albo odprawiających modły czy też ciskających klątwy na drużynę przeciwnika to prawie niemożliwe. Kadry państw Czarnego Lądu angażują najprawdziwszych szamanów, aby ci pomogli drużynie wygrać. Biorą za to pieniądze, a swą pracę wykonują z należytą pieczołowitością i powagą. A zawodnicy nie tylko się ich słuchają, ale przede wszystkim dzięki nim czują się lepsi, zdolni do obalenia teoretycznie silniejszego oponenta. Prostotę wierzeń ludzi mniej ucywilizowanych krajów, od tych chociażby ze Starego Kontynentu, perfekcyjnie przekłada w swoich książkach Wojciech Cejrowski.
Jeśli wyruszasz zatem na MŚ przyuważ na koronie stadionu lidera, tego który uderza w bęben lub zapoczątkowuje piosenki. Nie są to liderzy polskich grup pseudokibicowskich, którzy przyśpiewkę sklecają z kilku wyrazów, w tym trzech obraźliwych, a szamani, którzy w tej chwili ciskają na boisko urok – dobry lub zły. I afrykańscy zawodnicy naprawdę w nie wierzą. Jeśli twoja ulubiona ekipa straci brankę w ostatniej minucie starcia, będziesz już wiedział co się stało.