Dlaczego lubimy siatkówkę
10.23.10
Nie przepadam za siatkówką. Nie śledzę jej, ani w na srebrnym ekranie, ani z bliska. A już na pewno w telewizji z bliska. Zerknąć mogę na nią tylko sporadycznie i to wyłącznie z zastrzeżeniem, że jest to „plażówka” w wersji damskiej. Choć i wtedy mój umysł skupia się nie tyle na tym, czy piłka rzeczywiście wyszła poza linię boczną, a raczej na wariant zagrywki, którą jedna siatkarka pokazuje drugiej na ... dalej